BLOG

Warsztaty 2019/Podsumowanie

Rok jeszcze się nie zakończył, ale cykl szkoleń/warsztatów introligatorskich zaplanowanych na 2019 już tak. Często otrzymuję pytania w tej sprawie, dlatego postanowiłem napisać w tym miejscu kilka zdań i załączyć trochę zdjęć podsumowania tego, jak było… A chyba nie było tak źle, skoro kilkoro z Was wróciło ponownie, a są i tacy, którzy chętnie wrócą w przyszłym roku. Na kolejny, 2020 rok planuję ograniczyć ilość terminów, myślę też o lekkiej korekcie tematów szkoleń mając na uwadze oczekiwania i preferencje uczestników. Przygotowania trwają i zdecydowanie więcej informacji już wkrótce w zakładce “KURSY”…

OPEN • SET International Bookbinding Competition

W drugiej połowie września Amerykańska Akademia Introligatorska z siedzibą w Telluride (Kolorado), ogłosiła wyniki konkursu OPEN • SET 2020.  To już druga edycja tego wydarzenia odbywającego się co trzy lata, a rywalizacja w nim podzielona jest na dwie kategorie. W kategorii SET każdy uczestnik wykonuje oprawę dla książki wybranej przez organizatorów, tym razem wybór padł na Happy Abstract – list od Williama Blake’a do Thomasa Buttsa z dnia 11 września 1801 r. W kategorii OPEN uczestnicy oprawiają dowolny tytuł, wymagane są tylko określone wymiary książki, aby nie było problemów z ekspozycją prac w witrynach. Radość moja była ogromna gdy otrzymałem wiadomość, że moja oprawa książki Philipa K. Dicka “Ubik” otrzymała nagrodę Highly Commended Award za użytą technikę dekoracyjną w kategorii OPEN. Ponadto oprawa została zakwalifikowana do objazdowej wystawy przez cały 2020 rok w Stanach Zjednoczonych, zaczynając od Nowego Jorku, przez San Francisco, Salt Lake City a kończąc na Austin. Ceremonia otwarcia wystawy odbędzie się dnia 19.02.2020 w najstarszym, założonym w 1884 roku klubie bibliofilskim – GROLIER CLUB w Nowym Jorku ( https://www.grolierclub.org ). Długo zastanawiałem się nad wyborem swojej pozycji, a prace przy tworzeniu oprawy zajęły mi niecałe dwa tygodnie. Decyzję związaną z projektem podjąłem nadspodziewanie szybko, ciesząc się, że nie wpadłem w “czarną dziurę” z dylematem z którym mierzę się często – jak oprawić??? Główny element mojego projektu oparłem na twarzy/głowie widzianej z profilu, zadanie miałem o tyle ułatwione, że motyw ten przewija się często w pozycji  ilustrowanej przez Pana Wojciecha Siudmaka. Również kolorystyka obwoluty książki wydanej przez poznański Dom Wydawniczy REBIS spodobała mi się do tego stopnia, że postanowiłem niczego nie zmieniać. Oprawę wykonałem w technice Jana Soboty (Three coverboard structure), dwie warstwy czarnej skóry przedzielone są cienką warstwą złotej, kropkowanej na czarno również koziej skóry. Zresztą kropki różnej wielkości to motyw przewodni całej oprawy jak i ochronnego etui w całości pokrytego czarnym buckram’em. Wyraźnym akcentem jest też dekoracja górnego brzegu, dopasowana kolorystycznie do całości. Mało poważnym pomysłem w mojej opinii, z uwagi na rangę wydarzenia,  byłby wybór matrycy i tylko tłoczenie głównego elementu projektu na oprawie. Chciałem uzyskać inny efekt, bardziej spektakularny, teraz jak się okazało, wybrałem najlepiej, jak tylko mogłem.
Serdeczne gratulacje dla wszystkich uczestników!!!

 

W Polu Stanisława Rembeka. Proces pracy.

Nie starczyło konsekwencji, aby z aparatem pod ręką przejść wszystkie etapy, ale cieszę się, że i tak udało się wykonać dużą część całego procesu z realizacji tej oprawy. Zresztą chcę dodać, że uważam ją za jedną z bardziej udanych, które powstały w ostatnim okresie. Często towarzyszą mi obawy o efekt końcowy, szczególnie w przypadku, gdy używam określonej techniki pierwszy raz. Stres gasł jednak z każdym kolejnym kończonym elementem, ponieważ widziałem, że wyłania się całkiem udana oprawa…

Lokis

Z procesu pracy przy tej oprawie powstał obszerny materiał zdjęciowy, każdy etap szczegółowo też opisałem, czego zwykle z aż taką dokładnością nie czynię. Powodem tej wzmożonej uwagi była prośba ludzi z MdE, z końcem roku ukaże się w czasopiśmie wydawanym przez to Niemieckie Stowarzyszenie artykuł na temat techniki Jana Soboty. Techniki, która od 2005 roku jest motorem mojego rozwoju…

Pinokio

Technika – dwuwarstwowa struktura Sobotova. Wszystkie części pokryte skórą cielęcą, tłoczenia dekoracyjnych elementów z matrycy, górny brzeg dekorowany folią pigmentową – 3 kolory, etui rozkładane płócienne ze skórzanym szyldem i tłoczonym tytułem na grzbiecie.

Nowości z pracowni

Nie wszyscy mają czas i ochotę, nie wszyscy też lubią zaglądać na media społecznościowe, a zwykle tam w pierwszej kolejności udostępniam nowości z pracowni. Wskrzeszając blog pomyślałem, że chciałbym przynajmniej zamieszczać jeden wpis miesięcznie, co i tak nie będzie przecież planem na wyrost. Ostrożnie zatem z obietnicami, najważniejsza niech będzie systematyczność…

Wizyta w Loket

Wernisaż z okazji 80 urodzin mojego introligatorskiego nauczyciela był okazją do kilkunastogodzinnego pobytu w Loket, urokliwego miasteczka leżącego kilka kilometrów od Karlowych Warów. Miło było zobaczyć wiele znajomych twarzy, wysłuchać nieznanych wątków z życia Jana Soboty od jego żony Jarmili, zobaczyć kilka niewidzianych przedtem opraw udostępnionych na czas wystawy i przede wszystkim korzystać z uroków miejsca i przyrody. Pogoda dopisała, wróciłem zmęczony, ale bardzo zadowolony…

Rok powrotów

Każdego roku, pod koniec, prawie każdy z nas robi podsumowanie tego, co wydarzyło się w mijających 12 miesiącach. Ja mam tak zawsze. Rozpamiętuję, wspominam i już rozmyślam co może wydarzyć się w tym kolejnym. Rok 2018 po tych wszystkich analizach uważam za rok… stagnacji. I nie chcę, aby ten co dopiero wkraczający rok był podobny. Ostrożnie zacząłem więc planować, co powinienem zrobić, aby w grudniu 2019 nie dojść do podobnych wniosków. I już teraz 2019 nazywam rokiem powrotów. Z coraz większą werwą realizuję kolejne punkty z mojego planu na najbliższe miesiące. A jest tego sporo, ponieważ bieżący rok będzie obfitował w cały szereg wydarzeń z mojego ulubionego świata. Świata introligatorstwa… Znajomi mówią, że praca to nie wszystko! To ja chyba mam inaczej, ponieważ pierwszy melduję się w pracowni i ostatni z niej wychodzę. Inna sprawa, że przecież często jestem w niej sam… Pierwszy punkt mojego planu to przywrócenie bloga. I zaczynam tym wpisem swój drugi udany powrót. Dlaczego drugi? Ponieważ drugie postanowienie też z sukcesem wcieliłem w życie nieco wcześniej. Powróciłem do organizowania warsztatów. Z tego miejsca i przy okazji podziękuję za wiele ciepłych słów otrzymywanych od WAS, znajomych i nieznajomych. W realizacji kolejnego postanowienia pomógł klient ze stolicy i koledzy z Antykwariatu Kwadryga. Ironiczne komentarze, że noworoczne postanowienia zwykle kończą w koszu, tym razem się nie potwierdzają. Początek wiosny, to początek spotkań z uczestnikami szkoleń, niektórych już znam, innych poznam i wkrótce zacznę odczuwać emocje z tym związane. W 2019 zacząłem VI dekadę swojego życia, ale są momenty, kiedy emocje nadal odczuwam podobnie, jak przed wielu laty. W kwietniu odbędzie się kolejny Salon International du Livre w Paryżu i zapewne koleżanka z branży Louise Bescond udostępni 60 sekundową relację, za co wielu będzie jej wdzięcznym. Nic jednak nie zastąpi własnego nosa przyklejonego do szklanej witryny i możliwości podziwiania opraw francuskich mistrzów z odległości 30 cm prawda? Przełom wiosny i lata to kolejne interesujące wydarzenie z serii – warto być… Czeskie Trienále umělecké knižní vazby zawsze było fantastycznym przeżyciem i zapewne teraz będzie podobnie. Z obowiązku wypada wspomnieć, że nasi południowi sąsiedzi organizować je będą już po raz XVI. I tu zaliczyłem kolejny udany powrót i od tego roku znowu jestem członkiem SČK. Skorzystałem również z otrzymanego zaproszenia i dołączyłem do grona członków MDE ( Niemieckie Stowarzyszenie Introligatorów ), co umożliwi mi uczestnictwo w tamtejszych wystawach, dostęp do zasobów archiwalnych i mam nadzieję dalszy rozwój zawodowy. Trwa rejestracja do drugiej edycji konkursu organizowanego przez AAB ( American Academy of Bookbinding ), która kończy się 1 maja tego roku i jest jednym z bardziej atrakcyjnych wydarzeń na świecie. A już chwilę potem International bookbinding competition w Wielkiej Brytanii, czyli letni zawrót głowy dla każdego zainteresowanego uczestnictwem. Jesienią zawsze warto zawitać do holenderskiego Leiden na coroczne targi introligatorskie, o czym pięknie relacjonował ostatnio Stepan z iBookbinding, a stamtąd przecież już bardzo blisko, aby odwiedzić legendę holenderskiego introligatorstwa Geerta van Daala. Jednym słowem, cytując koleżankę z Gliwic – w 2019 będzie się działo…